#MeattheFacts

Podejmując decyzję, akceptujesz także wszystkie jej konsekwencje. Zawsze warto poznać obie strony medalu, zanim dokonasz wyboru. Zebraliśmy kilka informacji, które mogą okazać się przydatne dla
#MeattheFacts

Hodowla owadów: bezpieczeństwo, zrównoważony rozwój i perspektywy na przyszłość. Rozmowa z prof. Laurą Gasco

Bohaterką kolejnej odsłony cyklu wywiadów European Livestock Voice jest prof. Laura Gasco z Uniwersytetu w Turynie, jedna z czołowych ekspertek zajmujących się wykorzystaniem owadów w żywieniu zwierząt. Z wykształcenia jest inżynierem rolnictwa, a od ponad dekady prowadzi badania nad zastosowaniem owadów w żywieniu drobiu i ryb. Przewodniczy również Komisji ds. Owadów Europejskiej Federacji Zootechnicznej (EAAP). Jej prace pokazują, że owady mogą być zrównoważonym, efektywnym i wartościowym źródłem białka.

Największy potencjał mają obecnie trzy gatunki: mucha czarna żołnierska (black soldier fly), mącznik młynarek oraz mucha domowa. Wszystkie są już dopuszczone do wykorzystania w Europie. Owady dostarczają wysokiej jakości białka, tłuszczów, witamin i składników mineralnych, a ich wartość odżywcza często jest porównywalna z soją. Co więcej, dobrze wpisują się w naturalny sposób żywienia wielu gatunków zwierząt. Ryby i drób w warunkach naturalnych zjadają owady, a podawanie żywych larw może dodatkowo poprawiać dobrostan drobiu poprzez stymulowanie naturalnych zachowań związanych z poszukiwaniem pokarmu.

Jak podkreśla Laura Gasco, owady są cenne nie tylko ze względu na swoje właściwości żywieniowe. Mają również istotne znaczenie środowiskowe. Gatunki takie jak mucha czarna żołnierska potrafią przekształcać odpady organiczne w białko i tłuszcze, pełniąc rolę naturalnych biokonwerterów w systemach gospodarki o obiegu zamkniętym. Ich produkcja wymaga także mniej powierzchni niż tradycyjne źródła białka, ponieważ hodowla prowadzona jest w systemach pionowych, co pozwala oszczędzać miejsce i zasoby.

Profesor Gasco zaznacza jednak, że owady nie mają zastąpić dotychczasowych komponentów paszowych, lecz je uzupełniać. Takie podejście jest łatwiejsze do zaakceptowania społecznie, lepiej wpisuje się w obowiązujące regulacje i odpowiada obecnym realiom rynkowym. Obecnie większość producentów koncentruje się na dostarczaniu białka owadziego dla drobiu, trzody chlewnej i ryb, ponieważ w żywieniu tych gatunków można je stosunkowo łatwo wykorzystać. Wyzwaniem pozostaje jednak zwiększenie skali produkcji, co wymaga znacznych inwestycji i rozbudowy potencjału sektora.

Kluczową kwestią pozostaje bezpieczeństwo żywności i pasz. Przepisy obowiązujące w Unii Europejskiej określają rygorystyczne limity dotyczące zanieczyszczeń oraz zakazują wykorzystywania niebezpiecznych odpadów do żywienia owadów. Gatunki hodowane obecnie w Europie nie są obce dla lokalnych ekosystemów, a dodatkowo wymagają utrzymywania wysokich temperatur w zamkniętych obiektach, co ogranicza ryzyko środowiskowe. Również produkty owadzie importowane spoza Unii muszą spełniać europejskie normy bezpieczeństwa.

Coraz większą uwagę zwraca się także na dobrostan samych owadów. Wraz ze wzrostem zainteresowania etycznymi metodami produkcji naukowcy i przedstawiciele branży pracują nad wytycznymi dotyczącymi warunków utrzymania, zagęszczenia obsady, temperatury oraz metod uśmiercania. Poszczególne gatunki, a nawet różne stadia rozwojowe owadów, mają odmienne wymagania, dlatego obecnie nie istnieją uniwersalne standardy. Trwają jednak prace nad ich opracowaniem.

Jak zauważa Laura Gasco, stworzenie kompleksowych regulacji dotyczących tradycyjnych gatunków zwierząt gospodarskich zajęło dziesięciolecia. W przypadku owadów proces ten również będzie wymagał czasu, konsekwencji i solidnych podstaw naukowych.

Zdaniem ekspertki perspektywy rozwoju sektora są bardzo obiecujące. Jego dalszy sukces będzie jednak zależał od odpowiedzialnego wzrostu, opartego na wynikach badań, odpowiednich regulacjach oraz społecznej akceptacji dla nowych rozwiązań.